poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Prawdziwa mama

Chciałabym żebyście coś przeczytali..


- Hej proszę nie rozłączaj się!
- Nie mam czasu na twoje gadanie, czego chcesz?
- Jestem w ciąży 3 miesiąc...
- Po co mi to mówisz? Niepotrzebne mi problemy usuń!
- Lekarz powiedział, że za późno...Co mam robić?
- Zapomnieć mój numer!
- Jak to zapomnieć Halo Halo??

   ...ABONENT CZASOWO NIEDOSTĘPNY

3 miesiące później...

- Cześć mały !!
- Cześć kim jesteś?
- Jestem twoim aniołem stróżem
- A przed kim będziesz mnie strzec? Przecież jestem tu bezpieczny i chce tu zostać.
- Smieszny jesteś. A jak chcesz tu żyć?
- Dobrze. Tylko mama płacze codziennie...
- Nie martw się dorośli mają czasem takie problemy...
- Widziałeś moją mamę? Jaka ona jest???
- Pewnie, przecież zawsze jestem blisko ciebie. Jest piękna i bardzo młoda.

Kolejne 3 miesiące później...

- Głupie buty! Wyglądam jak wieloryb! Butów nie mogę zawiązać. Żeby to szlag trafił!
- Aniele, jesteś tam ?
- Jestem
- Mama dzisiaj płacze od rana złości się i kłóci się sama ze sobą
- Nie przejmuj się jesteś gotów zobaczyć jak jest na świecie?
- Chyba tak ale bardzo się boje mama na pewno się zdenerwuje
- Coś ty na pewno się ucieszy. Jak można nie kochać takiego malucha jak ty?
- Aniele jak tam jest, poza brzuchem ?
- Teraz mamy zimę. Świat jest biały a z nieba lecą białe płatki. Zresztą zobaczysz.
- Aniele jestem gotów!
- No to w drogę mały, czekam na ciebie
- Aniele boje się
Maluch przyszedł na świat szybko bez pomocy i bez świadków
Dobę później na obrzeżach miasta, w pobliżu osiedla:
- Nie gniewaj się na mnie synku czasy teraz takie... Sama sobie nie poradzę. Kto mnie z tobą zechce? Ja mam całe życie jeszcze a tobie to wszystko jedno, po prostu zaśniesz i już...
- Aniele, a dokąd mama poszła?
- Nie wiem, nie martw się zaraz wróci
- Aniele a czemu masz taki dziwny głos? Płaczesz? Aniele? Proszę powiedz mamie że mi tu bardzo zimno
- Nie mały, nie płacze wydawało ci się zaraz przyprowadzę twoją mamę .
Tylko nie zasypiaj płacz, płacz!
- Nie mogę płakać bo mama kazała spać Aniele...
W tym samym czasie w domu na małym osiedlu...
- Nie rozumiem dokąd ty się wybierasz w taki mróz po tym szpitalu?Tysiące par nie może mieć dzieci!
- Proszę, Cię ubierz się i choć ze mną
- Dokąd ?
- Nie wiem dokąd po prostu czuję, że muszę dokądś pójść. Zaufaj mi proszę...
-Dobrze, ale po raz ostatni ciebie słucham
Z domu wyszła kobieta która szła szybko. Za nią podążał mężczyzna
- Kochanie mam takie wrażanie, że wiesz dokąd idziesz
- Nie uwierzysz ale coś prowadzi mnie jak po sznurku. Czuję jakby coś ciągnęło mnie za rękę...
- Przerażasz mnie! Obiecaj, że zadzwonimy do twojego lekarza!
- CICHO? SŁYSZYSZ KTOŚ PŁACZE!
- Jakby dziecko...
- Mały płacz głośniej, mama się zgubiła, ale zaraz cię znajdzie
- Aniele gdzie byłeś? Wołałem cię! Bardzo mi zimno...
- Byłem po twoja mamę. Już jest całkiem blisko...
- To rzeczywiście dziecko! Całkiem zmarznięte! Szybko, szybko!
- Biegnij z nim szybko do domu, dziecko spadło nam jak z nieba!
- Aniele? Moja mama ma inny głos...
- Przyzwyczaisz się mały. To głos twojej prawdziwej mamy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wyraź swoje zdanie, nikogo nie obrażając :)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Rok mnie tu nie było

Wiele razy myślałam o tym, żeby tego bloga już usunąć. Ale wiecie co? To taki pamiętnik. Lubię czasem tutaj wrócić i poczytać swoje słowa....