niedziela, 5 lipca 2015

Przypadek ? Nie sądzę !

Jestem z siebie dumna. Skończyłam czytać całą serię książek "Percy Jackson" i zaczynam kolejne powiązane z poprzednimi. Jedną z nich jest książka pod tytułem "Pamiętniki półbogów".
Są to pamiętniki niektórych bohaterów z światowych powieści Percyego.
Między innymi Lucka. Gościa, który był przyjacielem i przeszedł na złą stronę mocy.
Naprawdę bardzo polecam całą serię (nie trzeba czytać po kolei, żeby załapać), ale wracając.
Przeczytałam dziś kawałek pamiętnika Lucka i dowiedziałam się, jaką przeżył historię z Annabeth i Thalią, o której żadne z nich nie chciało wspominać  w poprzednich tomach. Książka jest takim poziomem zaawansowanym, jeśli kogoś nurtują jakieś pytania po przeczytaniu serii powieści, jest takim wyjaśnieniem niektórych historii.
Pomyślałam sobie, że w naszym życiu jest podobnie. Piszę ten artykuł, jako osoba wierząca w Boga.
Już po przeczytaniu jednej z części Percyego Jacksona, śmiało stwierdzicie, że herosi mają ciężko. Nic w życiu herosa nie dzieję się przez przypadek.
Chciałam spróbować udowodnić, że w naszym życiu też nic nie dzieję się przez przypadek.
Dzisiaj przeczytałam historię, gdzie Thalia i Luck zostali przyprowadzeni przez kozę Almateję do domu pełnego potworów. (Z mitologii greckiej koza Almateja, była opiekunką Zesusa, z kolei w naszej powieści Zeus to ojciec Thalii).
W sumie to herosi mają cały czas do czynienia z mnóstwem potworów, ale nie do tego zmierzam.
Kiedy już dotarli do przeklętego domu (nie będę wam zdradzać wszystkiego), poznali sytuację w jakiej się znaleźli i tak dalej, okazało się, że w domu ukryty jest skarb, do którego zmierzało wielu herosów przed nimi, ale nikomu nie udało się go zdobyć.
Gdy Zeus był mały i koza uratowała go przed śmiercią, miał przy sobie Egidę. (tarcza z przerażającą twarzą przeklętej meduzy z mitologii greckiej - oczywiście nie wszystko jest takie jak na serio w mitologii, opowieść jest oparta na niej i dodane niektóre rzeczy, ale ogólnie pozwala lepiej zrozumieć mitologię). Potem Zeus ukrył Egidę w metalowej bransoletce i schował w zaczarowanym sejfie, aby Thalia ją odnalazła. To było jej przeznaczenie.
Dlatego zrozumiałam dziś, że my też nie raz znajdujemy się w niewytłumaczonych sytuacjach.
Dotarło do mnie, że autor chciał nam przekazać, że nic nie dzieje się bez powodu i że Bóg (w przypadku mitologii - Bogowie), ma na nas zawsze jakiś plan, i że kiedy nie wiemy po co, dlaczego, to potem zaczynamy rozumieć.






Polecam wam też "Archiwum Herosów" i całą stertę związaną z herosami, Percym i Obozem Herosów.

środa, 1 lipca 2015

WaKaCjE

Na dzisiaj przygotowałam niespodziankę !
Na moim zdjęciu profilowym, kolor włosów mam naturalny, a przecież obok napisałam, że mam 18 lat i czerwone włosy. To wcale nie wymysł. Czerwone włosy to moja wakacyjna fryzura !
Z tego względu, że bardziej podoba mi się ta fryzura, lubię mówić o sobie jako "czerwona".
Jedni mówią blondynka, inni brunetka, a ja czerwona :D

Ponieważ cały mój dzisiejszy dzień jest czerwony, pokażę wam (o ile macie ukończone 18 lat), na co takiego przed chwilą się natknęłam !
(też zachowuję barwę)

 
 
Nalewka z truskawek !
 
 
 
Składniki na pięciolitrowy słój :
 
 
2 kg truskawek
  • litr spirytusu + litr wody lub 2 litry czystej wódki
  • 1 kg cukru białego lub brązowego
  • laska wanilii 
  • opcjonalnie: papryczka chilli, goździki
  •  
     
    Przygotowanie:

    1. Truskawki myjemy, usuwamy szypułki, tniemy na pół, wrzucamy do słoja i zalewamy spirytusem rozcieńczonym z wodą (koniecznie trzeba połączyć płyny wcześniej) lub wódką.
    2. Wrzucamy przeciętą wzdłuż laskę wanilii i według upodobania: chilli/goździki.
    3. Słój zakręcamy, odstawiamy w ciepłe, słoneczne miejsce na 4 tygodnie. Mniej więcej co dwa dni wstrząsamy.
    5. Po 4 tygodniach płyn zlewamy do czystego słoja, a truskawki pozostałe w pierwszym naczyniu zasypujemy kilogramem cukru.
    6. Odstawiamy słoje. Ten, w którym są truskawki z cukrem powinien stać w miejscu nasłonecznionym, drugi - w ciemnym.
    7. Po upływie ok. tygodnia, kiedy cukier rozpuści się w truskawkach, oba płyny mieszamy w jednym słoju. Truskawki odcedzamy, możemy przełożyć je do słoiczków i wykorzystać do deserów.
    8. Połączone płyny odstawiamy na minimalnie 2 tygodnie do wyklarowania się, następnie filtrujemy np. przez szczelne sitko i zlewamy do butelek. Nalewka jest już smaczna i gotowa do spożycia, jednak pełnię smaku uzyskuje po 6-8 miesiącach. Jak każdy mocny alkohol, im dłużej dojrzewa, tym jest smaczniejsza.
     
     
     
    Pewnie już się nie możecie doczekać, żeby zobaczyć dzisiejszą wizytę Zbuntowanej w salonie.. !
    Uwaga ! Ja tak przywitałam wakacje ! A ty ? Podziel się w komentarzu ! Koniecznie !
     
     

    

    wtorek, 30 czerwca 2015

    Co najlepiej smakuje w lecie !

    Zauważyliście, że jak jest ciepło to nie chce się jeść ? A zauważyliście, że jak przychodzą ciepłe wieczory to ma się na coś ochotę, ale samemu nie wie na co ?
    Ja tak właśnie mam..

    Najbardziej lubię jeść lody, a już się nie mówi o ulubionym shakeu, w ulubionym miejscu, przy ulubionym stoliku z przyjaciółmi.
    Mój ulubiony smak shakea, to bananowo-czekoladowy, mimo że nie przepadam za bananowymi słodyczami.
    Owoce letnie ! Mmmm... truskawki z jogurtem i płatkami śniadaniowymi albo mango, granat, czy melon. Nadal zastanawia mnie owoc liczi.
    Lubię jeść.

    Ale nie lubię tyć.. :(


    Myślę, że moi przyjaciele będą w niebo wzięci, bo mój temat jest o jedzeniu.. :P

    Z tego względu, że uwielbiam Anię Starmach - oto wiśnie w chmurach !


    Wiśniowe chmury

     
     
     

    Składniki:

    • 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej Jacobs
    • 125 ml wody
    • 1 łyżka syropu lub soku wiśniowego
    • 2 łyżki wiśni świeżych lub z kompotu
    • 1 gałka lodów waniliowych
    • 1 gałka lodów czekoladowych
    • bita śmietana do dekoracji, może być w wersji light
    • kawałek ciemnej czekolady

    Przygotowanie:

    Kawę rozpuść w wodzie. Do szklanki wkładaj na przemian gałki lodów, przetykając je wiśniami. Zalej kawą. Dekoruj bitą śmietaną, syropem lub sokiem wiśniowym i tartą czekoladą.

    Czas wykonania: 15 min

    < video - sami zobaczcie ! >

    W załączniku zobaczycie jak wyglądają nasze chmury !
    A teraz link do mojej stronki < lajk >
    A teraz coś dla was !



     

    niedziela, 28 czerwca 2015

    2O najlepszych imion !

    Skoro piszę dziś o imionach, to chyba powinnam zacząć od swojego.
    Mam na imię Aleksandra, ale wcale nie miałam się tak nazywać. Miałam mieć na imię Tamara.
    Na początku byłam zła, że rodzice nie zgodzili się na to imię. A nie zgodzili się, bo nie wiedzieli jak na mnie wołać. Dlaczego ludzie chcą "zmiękczać" każde imię. Niektóre imiona, to po prostu imiona. Nie da się powiedzieć inaczej. Jest jedna dobra strona. Gdybym miała na imię Tamara nie miałabym jak nazwać swojej córki w życiu dorosłym.
    Uwielbiam imiona, które są "wymyślane".. Co nie znaczy, że nie istnieją, sami wiecie o co chodzi :P
    Przedstawię wam 2O imion, które mi się podobają..
    Aha ! Nie wyjaśniłam, że imię Aleksandra mnie się podoba. Ale wolę mówić o sobie Aleksandra niż Ola - co zrobisz jak nic nie zrobisz ! Cza żyć dalej.. Będzie i Ola.

    1. Tamara (imię rosyjskie - zawsze można mówić Tami, jak już musicie.. )
    2. Gnieworz (w skrócie Gniewko)
    3. Kaspian (takie książęce)
    4. Nadia
    5. Mieszko
    6. Margot
    7. Bolebor (Bolo)
    8. Rozalia
    9. Gertruda
    10. Maria
    11. Eliza
    12. Łucja
    13. Stefania (lubię imię Stefanie)
    14. Gerda
    15. Fabian
    16. Laura
    17. Thalia
    18. Alice
    19. Sara
    20. Carmen

    I wiele innych...
    Z tego względu, że długo mnie nie było zdjęcie i piosenka dla was ! :D

    Z Joanną :D





     

    środa, 24 czerwca 2015

    Mam bzika !

    Każdy (kto mnie zna), wie że mam bzika na punkcie muzyków z fińskiej grupy Nightwish.
    URODZINY EMPPU VUORINENA
    Emppu kończy dziś 37 lat. Jest on jedynym obok Tuomasa muzykiem grupy, który zagrał na wszystkich albumach zespołu. Oprócz Nightwish gitarzysta udziela się też w Brother Firetribe.

    Może ktoś z was też na hopla na ich punkcie ?

    Oto link do mojej ulubionej strony internetowej !

    http://nightwish.pl/

    Znajdziecie na nim wszystko ! Od ulubionych potraw muzyków, opisów, życiorysów, aż po oficjalny list, który Tarja otrzymała od zespołu.
    Kiedy Tarja zakończyła współpracę z Nightwish, miałam około 5 lat. Szczerze mówiąc jeszcze do niedawna wierzyłam, że wróci. To było jedno z moich dziecięcych marzeń, których nie dało się spełnić. W końcu trafiłam na list. Lider zespołu - Tuomas, wszystko tam tłumaczy.
    Jeśli jesteście zainteresowani to zaglądnijcie na stonkę ! Świetna jest - na prawdę ! XD


    A co do samego Emppu..? Uwielbiam go od samego początku mojej przygody z zespołem, z resztą jak wszystkich, ale z TARJĄ !
    Mając 5 lat, moim największym marzeniem było grać na elektryku (takim samym modelu i kolorze - ESP EV-1) tak jak Erno ! Zaczęłam grać, potem przestałam. Teraz śpiewam. Ale wierzę... Ale wiem, że jeszcze spełnię to marzenie.
    Pieniądze na gitarę Erna zbierałam przez całe dzieciństwo, może jeszcze kiedyś dobiję do podobnej sumy... ?


    Taka moja mała wiedza o muzyku ?
    Uwielbia żarty, z resztą sami zobaczycie na zdjęciach, lubi jeść wszystko oprócz pomidorów, lubi pić wszystko oprócz soku pomidorowego i lubi fantastykę :D
    Gitary ? - Biała, fioletowa, czarna i mnóstwo innych. Do klipu Nemo gra na fioletowej ! XD










    poniedziałek, 22 czerwca 2015

    System ochronny przed szatanem

    Hejjj !

    Pewnie każdy zauważył, że szatan napisałam z małej litery ? Zawsze tak piszę. Nawet jeśli byłoby to błędem (bo nawet nie wiem czy jest to nazwa własna czy imię czy co), dla mnie na dużą liter zasługuje jedynie Bóg. Na klawiaturze nie umiem wam tego pokazać, ale długopisem owe słowo piszę z tak małej litery, że mało co ją widać.
    Wymyśliłam to z koleżanką jeszcze w gimbazie w formie żartów.
    Nie bardzo mam dzisiaj o czym pisać, bo dziś miałam pierwszy egzamin, jutro z kolei drugi, więc nawet nie zamierzałam otwierać przez ten czas bloga, ale przeglądając fejsa wpadłam na coś takiego !
    Według mnie bardzo fajne i nawet mnie trochę podniosło na duchu. :)






    Raczej nikt z wierzących nie powinien mieć z tymi punktami problemów. Według mnie to jest podstawa ! Trzymać się swoich założeń i prawd, co nie oznacza, że nie można zmieniać się na lepsze ! Na pewno nie wolno, przynajmniej nie powinniśmy wierzyć osobom, które mącą albo chcą nas zmącić. W każdym razie wiecie o co kaman !


    Nie obiecuję, że wymyślę coś na jutro, ale jutro już mogę myśleć !
    Obiecuję, że w krótce wymyślę coś ekstra !!





    Bajo !!










    piątek, 19 czerwca 2015

    Z serii Listy

    Kiedy byłam w trzeciej klasie szkoły podstawowej, złamałam prawą rękę.
    Wtedy potrzebny był mi temblak, więc go kupiłam. Potem znajomi pożyczali go ode mnie i właśnie teraz znowu potrzebuję go komuś pożyczyć i nie pamiętam już gdzie go mam.
    Szukałam go właśnie, kiedy stwierdziłam, że napiszę coś dla was. I otworzyłam Biblię w listach od Boga. Otwieram kolejny list, na którym skończyłam i czytam:



    Moje drogie dziecko !
    >Czy zdarzyło ci się, że coś zgubiłeś i straciłeś
     nadzieję na odnalezienie tego? Z pewnością
    przeszukałeś wtedy cały dom, ale tak naprawdę
    nie wierzyłeś, że to znajdziesz. Wiesz,
    co się dzieje w takich sytuacjach?
    Ponieważ nie spodziewasz się czegoś znaleźć,
    rzadko to znajdujesz.

    Niektórzy ludzie właśnie tak Mnie szukają.
    "Bóg gdzieś tam jest, ale jest tak daleko ode mnie,
    że nigdy do Niego nie dotrę". Wierz Mi,
    że jeśli w poszukiwanie Mnie włożysz swoje serce,
    na pewno Mnie odnajdziesz. Jestem blisko ciebie.
    Otwórz oczy swego serca. Uwierz, że naprawdę
    możesz Mnie spotkać, ponieważ
    wciąż jestem obok.

    Zawsze przy tobie,
    >Bóg.




    Rok mnie tu nie było

    Wiele razy myślałam o tym, żeby tego bloga już usunąć. Ale wiecie co? To taki pamiętnik. Lubię czasem tutaj wrócić i poczytać swoje słowa....